Jakie problemy dotykają firm pożyczkowych?

Funkcjonowanie na rynku pożyczkowym nie jest wcale prostym zadaniem. Krajowy rynek zdominowały bardzo duże, międzynarodowe korporacje związane z obsługą pożyczek na telefon, w oddziałach stacjonarnych, a także przez internet. Niektóre korporacje posiadają nie tylko jedną witrynę do obsługi pożyczek internetowych, ale wiele zróżnicowanych serwisów skierowanych pod konkretne grupy docelowe. To szeroka dywersyfikacja, często wykluczająca z rywalizacji podmioty o mniejszym budżecie.

 

Nie chodzi jednak tylko o problem konkurencji, ale również o liczne zmiany prawne. Wszystkie firmy pożyczkowe borykają się aktualnie z ustaleniem górnego limitu kosztów pozaodsetkowych. Co to oznacza w praktyce? Jeszcze kilka lat temu opłacało się wysłać agenta do klienta oddalonego od oddziału firmy pożyczkowej, aby pobrać za to dodatkową opłatę. Obecnie nie warto tego robić ze względu na ograniczenie limitu kosztów pozaodsetkowych. Limit został nałożony z powodu lichwiarskich zobowiązań, które nakładano na mało świadomych klientów. Dzisiaj rozwiązanie ewentualnej umowy pożyczkowej z klauzulami niedozwolonymi to mały problem. Wystarczy w tym celu zgłoszenie do lokalnego rzecznika praw konsumenta. Ponadto sądy przychylnie patrzą na oszukanych klientów firm pożyczkowych. Zmiany w przepisach mówią jednoznacznie, że koszty pozaodsetkowe w żadnym wypadku nie mogą przekroczyć 100% wartości wypłaconej pożyczkobiorcy kwoty. To uczciwe założenie, ale zdecydowanie nieopłacalne dla małych graczy w branży. Wcześniej firmy pożyczkowe zarabiały na klientach 200 – 300% i to nie tylko w skali rocznej, ale w krótszych okresach. Przez limity firmy pożyczkowe zaostrzyły warunki monitorowania ryzykownych klientów. To naturalnie ogranicza zakres obsługi pożyczkobiorcy. Podejmowanie pewnego ryzyka przy ryzykownych klientach nie ma bowiem racji bytu. Nie jest dodatkowo wynagradzane. Nie chodzi tylko o ustalenie górnego limitu kosztów pozaodsetkowych, ale też o optymalizację opłat windykacyjnych. Jeżeli klient ma zaległości w spłacie i tak nie można narzucić mu nadmiernych kosztów.

 

Ostatecznie firmom pożyczkowym nakazano funkcjonowanie w formacie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, co pociąga za sobą dodatkowe koszty księgowości i dopełniania zróżnicowanych formalności.